[Islandia 2016] Co zobaczyć w tydzień?

Kraj lodu i ognia. Aktywne wulkany, buchające parą gorące źródła, niezmierzone pola lawy pokryte jasno zielonym mchem. Czarne plaże, niebieskawe kry lodowe, wielkie cielska lodowców spływających ze szczytów gór. Huczące wodospady, rozpryskujące miliony kropelek wody dookoła, tańcząca zorza polarna rozświetlająca kolorami czarne nocne niebo. To wszystko, a nawet więcej możesz zobaczyć w ciągu tygodnia na Islandii. I to bez auta z napędem na 4 koła! Jak?

Islandia w tydzień
Islandia zawsze była jednym z tych miejsc, gdzie musiałam pojechać. Nie wiedziałam jak, nie wiedziałam kiedy, ale jedno było pewne – pojechać musiałam. Jest inna, dzika, wyjątkowa. Można zagubić się tam w pięknie surowych szczytów, rozbić namiot z widokiem na największy wodospad, oglądać oddychającą gorącem ziemię i zadzierać głowę patrząc na wyrzucające wysoko słupy wody gejzery. No i oczywiście – jestem geologiem, a to raj dla geologów!
 
Gdzie jechać?
 
Jak już zarezerwowaliśmy bilety i zaczęliśmy szukać co dokładnie warto zwiedzić, to okazało się, że nie jest to wcale takie proste. Tydzień to niestety nie jest wystarczajaco na tak dużą wyspę. Zdecydowaliśmy, więc, że lepiej jest odpuścić okrążenie całego kraju po tzw. Ring Road, bo, pomimo, że jest to do wykonania to większość czasu spędzilibyśmy w aucie – 4-5 godzin dziennie i to bez zjeżdżania w boczne dróżki.
 
Chcielismy prawdziwie zasmakować Islandii, poczuć ją i dotknąć, a nie tylko zobaczyć zza szyby w aucie. Zapadła więc decyzja, że będziemy zwiedzać jedynie południe wyspy, z czego bylismy bardzo zadowoleni. A teraz mamy też pretekst do powrotu 🙂
 
Poza tym, z jedynie tygodniem w zanadrzu, zdecydowaliśmy, że do większości miejsc które chcieliśmy zobaczyć da się dojechać zwykłym autem z napędem na dwa koła. Wypożyczenie auta 4×4 było o wiele droższe (ponad dwa razy) i prawdopodobnie nie mielibyśmy nawet czasu, żeby w pełni z niego skorzystać. Na naszej liście rzeczy do odwiedzenia było jedno miejsce, które wymagało większego auta – Landmannlaugar, ale zostawiliśmy je na następny raz. Oczywiście, jeślibyśmy mieli 4×4, wtedy moglibyśmy zobaczyć więcej miejsc poza głównymi drogami, ale obawialismy sie, ze nie wystarczy nam czasu na główne atrakcje, do których da się bez problem dostać.
 
 
Gdzie dokładnie?
 
W ciągu 7 dni przejechaliśmy ok. 1450km i odwiedziliśmy ponad 30 różnych miejsc. Nocowaliśmy na dziko rozbijając namiot pod gwiazdami, zatrzymywaliśmy się na polach campingowych w pięknych lokalizacjach, spaliśmy nawet w aucie i raz w hostelu. Chodziliśmy po górach, kąpaliśmy się w dzikich gorących źródłach, pływaliśmy w podgrzewanych basenach, jedliśmy w lokalnych knajpkach, gotowaliśmy na przenośnej kuchence gazowej, polowaliśmy na zorzę polarną i odwiedziliśmy wiele różnych dróg naszym małym autkiem.
 
Poniżej możecie zobaczyć mapy z zaznaczonymi miejscami, które odwiedziliśmy. Inspiracje braliśmy z różnych przewodników, lokalnych folderów, map i blogów.
 
 

map1map2map3map4

W kolejnych postach postaram się opisać bardziej szczegółowo dlaczego warto pojechać do konkretnych miejsc i co jeszcze widzieliśmy po drodze, a co nie jest zaznaczone na mapie.
 
Opowiem też coś o naszym wynajętym aucie, gdyż sugerując się informacjami w internecie można się nieźle przerazić jeśli się czyta o wynajmowaniu aut na Islandii – na szczęście nie jest aż tak źle!
 
***
 
Podobało się? Polub na Facebooku, podaj dalej i daj znać co myślisz w komentarzach!
 

 

Liked it? Share it!

2 thoughts on “[Islandia 2016] Co zobaczyć w tydzień?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *